W związku z tym, że Urząd miasta nadal ukrywa dane osób, którym płaci za wykonanie umów, wystąpiliśmy do WSA ze skargą na bezczynność.

Treść jednej z nich (na dole artykułu znajdują się linki do wszystkich dokumentów).
 

SKARGA NA BEZCZYNNOŚĆ

Prezydenta Miasta Szczecin w sprawie rozpoznania wniosku o informacje publiczną

W imieniu własnym na podstawie art. 3 § 2 pkt. 8 w zw. z pkt. 4 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, wnoszę skargę na bezczynność w przedmiocie nieudostępnienia w terminie informacji publicznych, poprzez naruszenie przepisów:

  • art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP poprzez twierdzenie, iż w umowach zawieranych przez organ władzy publicznej z osobami fizycznymi nie podlegają ujawnieniu imiona i nazwiska stron umów,
  • art. 33 ust. 1 i art. 35 ustawy o finansach publicznych poprzez naruszenie jawności zawieranych umów przez jednostki sektora finansów publicznych.

W związku z tym wnoszę o:

  1. zobowiązanie strony przeciwnej do dokonania czynności w zakresie wykonania w całości wniosku z 2 kwietnia 2013 r.,
  2. zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych,
  3. orzeczenie, iż bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa
  4. wymierzenie organowi grzywny.

UZASADNIENIE

Wnioskiem z 19 kwietnia 2013 r. zwróciłem się o udostępnienie umów zawartych w imieniu Miasta Szczecin za okres 1 kwietnia 2013 r. do 19 kwietnia 2013 r. W wykonaniu tego wniosku organ udostępnił umowy, w których część treści była wyłączona z jawności. Jak można się domyślać z przesłanych dokumentów wyłączenie dotyczyło stron umów – imion i nazwisk oraz pozostałych informacji identyfikujących stronę umowy. W tym zakresie organ nie wydał żadnej decyzji odmownej udostępnienia informacji publicznej, a jedynie wyłączył jawność wybranych przez siebie części udostępnionych informacji.

Wskazuję, iż w wyroju z 8 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy oddalając skargę kasacyjną Miasta st. Warszawy (sygn. akt I CSK 190/12), który stwierdził Trudno byłoby w tej sytuacji bronić poglądu, że udostępnienie imion i nazwisk osób w rozważanej sytuacji stanowiłoby ograniczenie w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw tych osób (art. 31 ust. 3 i art. 61 ust. 3 Konstytucji RP). W konsekwencji należy zatem przyjąć, że ujawnienie imion i nazwisk osób zawierających umowy cywilnoprawne z jednostką samorządu terytorialnego nie narusza prawa do prywatności tych osób, o którym mowa w art. 5 ust. 2 u.d.i.p.”. Sąd  Dodatkowo w glosie do tego wyroku dr Grzegorz Sibiga stwierdził: Zdaniem SN, podstawowym problemem pozostaje, czy imię i nazwisko, będące w tym przypadku danymi osobowymi, należą do zakresu prywatności osoby fizycznej w rozumieniu art. 5 ust. 2 InfPubDostU. Udzielając odpowiedzi na tak postawione pytanie SN zauważył, że problem ten może być rozstrzygnięty jedynie na tle konkretnych okoliczności danej sprawy. W niniejszej sprawie chodziło o udostępnienie przez gminę imion i nazwisk osób fizycznych, z którymi zawarła umowy zlecenia i umowy o dzieło. Osoby takie musiały liczyć się z tym, że ich personalia nie pozostaną anonimowe. Umowy były bowiem zawierane z podmiotem publicznym, jakim jest gmina. Dla osoby żądającej dostępu do informacji publicznej, związanej z zawieraniem umów cywilnoprawnych przez jednostkę samorządu terytorialnego, imiona i nazwiska stron takich umów są często ważniejsze niż ich treść i jest to z oczywistych względów zrozumiałe. Dlatego też, zdaniem SN, udostępnienie imion i nazwisk osób w rozważanej sytuacji nie stanowi ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw tych osób (art. 31 ust. 3 i art. 61 ust. 3 Konstytucji RP). W konsekwencji, ujawnienie imion i nazwisk osób zawierających umowy cywilnoprawne z jednostką samorządu terytorialnego nie narusza także prawa do prywatności tych osób, o którym mowa w art. 5 ust. 2 InfPubDostU (Grzegorz Sibiga, Ujawnienie imion i nazwisk osób zawierających umowy cywilnoprawne z jednostką samorządu terytorialnego, „Monitor Prawniczy” nr 8/2013).

Europejski Trybunał Praw Człowieka wyraźnie wskazał gruncie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w sprawach: TASZ przeciwko Węgrom, nr wniosku 37374/05, wyrok z 14 kwietnia 2009 r. i Młodzieżowa Inicjatywa na Rzecz Praw Człowieka przeciwko Serbii, nr wniosku 48135/06, wyrok z 25 czerwca 2013 r., że prawo do informacji publicznej jest prawem człowieka. We wspólnej i zbieżnej opinii do wyroku w sprawie Młodzieżowa Inicjatywa na Rzecz Praw Człowieka przeciwko Serbii, nr wniosku 48135/06 sędziowie Sajó i Vučinić podkreślili: Jesteśmy w pełni zgodni co do wniosków i rozumowania niniejszego orzeczenia. Jest ono szczególnie ważne dla tych krajów, gdzie nawet w dzisiejszych czasach utrwalone zwyczaje utrudniają dostęp do danych, które w czasach totalitaryzmu były wykorzystywane dla celów opresyjnych przez tajne służby. Jednakże napisaliśmy tę zbieżną opinię, w szczególności aby podkreślić ogólną potrzebę interpretacji art. 10 w zgodności z rozwiązaniami w prawie międzynarodowym dotyczącymi swobody informacji, która obejmuje dostęp do informacji gromadzonych przez organy publiczne. Nawiązujemy tu w szczególności do Komentarza Ogólnego Nr 34 Komitetu Praw Człowieka (dokument CCPR/C/GC/34 z 12 września 2011, § 18). Trybunał niedawno stwierdził ponownie (w orzeczeniu w sprawie Gillberg v. Sweden [GC] (nr 41723/06, § 74, 3 kwietnia 2012), że “prawo do otrzymywania i przekazywania informacji w sposób oczywisty stanowi część prawa do wolności wyrażania opinii, zgodnie z art. 10. To prawo zasadniczo zakazuje Rządowi ograniczania dostępu do informacji, które inni chcą lub mogą być skłonni udostępnić (zob. np. Leander v. Sweden, 26 marca 1987, § 74, Seria A nr 116, oraz Gaskin v. the United Kingdom, 7 lipca 1989, § 52, Seria A nr 160).”.

Dodatkowo wskazuję, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z 2 lipca 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 596/13 stwierdził, iż decyzje wydane przez Kancelarię Prezydenta RP odmawiające udostępnienia imion i nazwisk stron umowy naruszyły prawo. Sąd orzekający podzielił pogląd, że każdy ma prawo poznać imiona i nazwiska osób, które wykonują zlecenie na rzecz podmiotu publicznego. Przy czym zwracamy uwagę, iż postępowanie to dotyczyło wydanych decyzji odmownych, a zatem umożliwiono kwestionowanie zastosowanego wyłączenia jawności co do samych imion i nazwisk, a nie dostępu co umów – które bez imion i nazwisk zostały udostępnione.

Przepisy ustawy o finansach publicznych przesądzają w zasadzie o jawności gospodarki finansowej w sferze publicznej - tak art. 33 ust. 1 w zw. z art. 34 ust. 1 pkt 5 lit. a): W doktrynie przyjmuje się, że jawność finansów publicznych oznacza swobodny dostęp obywatela do informacji o działalności państwa w wymiarze finansowym (W. Misiąg, A. Niedzielski, Jawność i przejrzystość finansów publicznych w Polsce świetle standardów Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową 2001, Nr 29, s. 5; zob. C. Kosikowski, Nowa ustawa o finansach publicznych. Komentarz, Warszawa 2010, s. 155), a także szerzej jako sytuację, w której informacje dotyczące funkcjonowania całego sektora finansów publicznych są publicznie dostępne i podlegają publicznej ocenie (…) Rozumienie więc jawności w kontekście budżetu rozszerzono na cały sektor finansów publicznych w odniesieniu do gospodarowania środkami publicznymi. Co więcej postulatywna zasada jawności uzyskała status normatywnej, a więc prawnie wiążącej. Aktualna FinPublU z 2009 r. recypuje w zasadzie (z niewielkimi zmianami) rozwiązania poprzednich ustaw o finansach publicznych. (Ustawa o finansach publicznych. Komentarz red. prof. dr hab. Paweł Smoleń, Rok wydania: 2012, Wydawnictwo: C.H. Beck,  Wydanie: 1 poprawione – komentarz do art. 33).

Jawność finansów publicznych ma szczególny charakter na co zwraca uwagę Cezary Kosikowski, „Prawne aspekty zasady jawności i przejrzystości finansów publicznych”: Środki publiczne w większości pochodzą od obywateli. Państwo powinno więc ujawnić, jaki jest udział obywateli w tworzeniu dochodów publicznych, a także i to, na finansowanie jakich wydatków dochody te są wystarczające. Dla obywateli, a zwłaszcza dla ich postawy w zakresie ponoszenia ciężarów publicznych, nie jest obojętnym to, w jaki sposób jest rozłożony ciężar danin publicznych oraz w jaki sposób państwo gospodaruje wpływami z tego tytułu. Obywatele chcą także wiedzieć, ile kosztuje ich utrzymanie państwa i jego aparatu oraz to, w jaki sposób są dzielone wydatki publiczne dotyczące także celów (konsumpcja zbiorowa i indywidualna). Społeczeństwo pragnie również wiedzieć, czy aparat władzy publicznej potrafi planować, organizować, zarządzać i kontrolować gospodarowanie środkami publicznymi. Jawność i przejrzystość finansów publicznych staje się zatem narzędziem oceny systemu sprawowania władzy publicznej. Ocena ta jest zaś potrzebna, ponieważ to społeczeństwo dokonuje bezpośredniego lub pośredniego wyboru władzy publicznej. Jawność i przejrzystość finansów publicznych ma także znaczenie wychowawcze. Władzy publicznej nakazuje postępowanie uczciwe i profesjonalne oraz zgodne z interesem społecznym. Natomiast społeczeństwu pozwala na zwiększenie zainteresowania życiem publicznym i uczestniczeniem w nim.

Wobec czego skarga jest w pełni uzasadniona.


200140128_WSA_nazwiska_02_04.doc

200140128_WSA_nazwiska_14_03.doc

200140128_WSA_nazwiska_ 19_04.doc

Back to Top