Jolanta Kowalewska zaproponowała rozpoczęcie oceniania Rady Miasta. My również mamy komentarz i przemyślenia odnośnie tego jak radni działają na rzecz budowania relacji z mieszkańcami. 5 października 2012 r. wystąpiliśmy o to, żeby radni spotykali się na swoich posiedzeniach w takich godzinach, aby mieszkańcy mogli osobiście uczestniczyć w komisjach czy sesjach całej rady.


Wiemy, że sesje są nagrywane i można zawsze odsłuchać, można przyjść i być jednak to już było. Ostatni czas w Szczecinie pokazuje, że brakuje dialogu pomiędzy tymi, którzy są wybrani przez mieszkańców, a samymi mieszkańcami. Okazuje się, że moment wyborów jest ostatnim miejscem poważnej dyskusji, a dalej to tylko rozmowy jak trzeba gasić pożary (np. oświata, czynsze, konsultacje społeczne, zarządzanie mieniem komunalnym). Wydaje się, że radni powinni być naturalnym partnerem dla potrzeb mieszkańców i warto wsłuchiwać się w to co mówią mieszkańcy.

Szczecińscy radni powiedzieli 
nie - na pomysł takiego myślenia o organizowaniu pracy komisji i całej rady, aby mogli mieszkańcy w nich uczestniczyć. Komisje i sesje to najważniejsze miejsca w debacie publicznej związanej z tworzeniem prawa lokalnego i dlatego ważnym jest umożliwienie mieszkańcom wygłaszania swoich poglądów poza formami elektronicznymi.

Zachęcamy do 
przeczytania pisma jakie otrzymaliśmy - my poza samym rozczarowaniem, że nie ma w nim próby zaproponowania jakiegoś rozwiązania - komentarzpozostawiamy mieszkańcom - wyborcom.

Odpowiedź na nasz wniosek: Rada a mieszkańcy

Back to Top