Szczecin ma już wstępny plan dochodów i wydatków na 2013 rok - czyli budżet modelowy. Ale prezydent Piotr Krzystek nie opublikuje go na stronach internetowych urzędu. Nie zgadzam się z taką polityką. Właśnie teraz jest najlepszy moment, by o tym dokumencie dyskutować i zmieniać go.

Tzw. budżet modelowy to zaplanowane szczegółowo dochody i wydatki. Można w nim przeczytać, jaka będzie w przyszłym roku subwencja oświatowa, ile miasto może wydać na gimnazja, a ile na przedszkola. Są szacowane wpływy z PiT i CiT. Nad tym dokumentem - przygotowaną przez służby skarbnika miasta przymiarką do budżetu właściwego - pracować będą radni. Także prezydent. Pojawią się poprawki. Ostateczny projekt dochodów i wydatków gotowy będzie jesienią, a uchwalony zostanie pod koniec roku.

Budżet modelowy na 2013 rok znają nieliczni. Pełną wiedzą dysponują na razie radni z komisji budżetu i finansów. Co może się dziać w przyszłym roku z miejskimi finansami? Zwykły obywatel na stronach magistratu takich informacji nie znajdzie.

- Nie widzę potrzeby, żeby na tym etapie prac model przyszłorocznego budżetu był publikowany na WWW, bo nie jest to jeszcze nawet jego projekt. Bez przeszkód zamieścimy w internecie projekt budżetu na 2013, ale będzie to możliwe dopiero jesienią - - mówi Krzystek. - Nie widzę potrzeby, żeby każdy roboczy dokument trafiał na strony internetowe urzędu. Jeżeli ktoś chce informacji na temat budżetu modelowego - może je bez problemu uzyskać w Wydziale Zarządzania Finansami Miasta.

Jednak budżet modelowy to nie jest zwykły roboczy dokument. Właśnie na tym etapie prac powinien być powszechnie dostępny. Dzięki temu mieszkańcy mogliby jeszcze interweniować, zgłaszać uwagi i pomysły. Przekonywać. To jest świetny moment na dialog prezydenta z mieszkańcami. Niedobrze, gdy kontakt polityków i obywateli ma miejsce tylko w czasie kampanii wyborczej.

Gdy jesienią projekt budżetu będzie gotowy, droga do wprowadzania zmian będzie już utrudniona, zaczną się polityczne przepychanki.

Skarbnik miasta Stanisław Lipiński też jest niechętny upublicznianiu wiedzy o modelowym budżecie 2013. Uważa, że to dopiero dokument wewnętrzny, który jest własnością urzędu.

Gminne finanse to nie własność urzędu. Prezydent i radni nie dzielą własnych pieniędzy. Dzielą pieniądze publiczne. Wiedza na temat tego, w jaki sposób się to odbywa, powinna być na wyciągnięcie ręki. Mnożenie przeszkód w dostępnie do tak ważnego dokumentu, jakim jest budżet modelowy, to prosta droga do pacyfikowania obywatelskiej aktywności.

CZEKAMY NA OPINIE

Czy budżet modelowy powinien być powszechnie dostępny? Piszcie: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Back to Top